Liga Mistrzów. Hiszpanie ocenili Szczęsnego i Lewandowskiego. Zapadł werdykt
Mając w pamięci szalone spotkanie w Lizbonie zakończone zwycięstwem Barcy 5:4, kibice w pierwszym starciu w ramach 1/8 finału Ligi Mistrzów oczekiwali golleady na podobnym poziomie. Spotkanie było jednak skrajnie różne od tego ze stycznia. Do góry nogami wszelkie predykcje wywróciła czerwona kartka dla Pau Cubarsiego z 22. minuty.
Heroiczna postawa Barcelony. Zwycięstwo w dziesiątkę na Estadio da Luz
“Duma Katalonii” przez większość spotkania musiała grać w osłabieniu, a mimo to udało jej się wywieźć z Estadio da Luz niezwykle cenne zwycięstwo. Wszystko za sprawą gola Raphinhi z 61. minuty. Nagroda MVP powędrowała co prawda w ręce Pedriego, ale szczerze przyznać należy, że sukces nie byłby możliwy, gdyby nie heroiczna postawa Wojciecha Szczęsnego.
34-latek dwoił się i troił między słupkami, a pierwszą kapitalną interwencję zaliczył już w 1. minucie. Ostatecznie jego licznik zatrzymał się na ośmiu paradach. Występem w Lizbonie zdecydowanie przyćmił on swojego byłego kolegę z reprezentacji – Roberta Lewandowskiego. To bramkarz skradł również niemal całą uwagę hiszpańskich mediów.
Szczęsny dał wyraz buntu wobec nieszczęścia w postaci czerwonej kartki. Podniósł do góry ręce, pokazując rękawice, dając jasny sygnał, że tego dnia nie zamierza przepuścić żadnej piłki, chociaż rywal ma liczebną przewagę
~ czytamy w “Mundo Deportivo”
“Szczęsny pokazał się z najlepszej strony, uchronił od porażki i udowodnił, że zarząd i Hansi Flick mieli rację decydując się na zakontraktowanie go wobec kontuzji Ter Stegena. Pod jego wodzą Barça nie przegrała ani razu. Na Estadio da Luz zaliczył siedem kapitalnych obron zasługujących na uznanie” – czytamy dalej.
Szczęsny bohaterem okładek w Hiszpanii. Lewandowski surowo oceniony
“Mundo Deportivo” pozytywnie oceniło również występ Roberta Lewandowskiego. Chociaż nie wpisał się tego dnia na listę strzelców, bardzo ciężko pracował w pressingu. “Miał znakomitą okazję, ale Trubin ją obronił. Wykonał kilka dobrych podań za linią obrony gospodarzy. Przez długi czas grał tyłem do bramki mimo że gra nie układała się po jego myśli, gdyż miał przed sobą sporą odległość do pokonania” – czytamy.
Szczęsny został doceniony również przed redakcję “Goal.com”, od której otrzymał najwyższą notę z drużyny – 9/10. “Oceniając po jego występie, zasłużył na ten szczęśliwy rezultat” – podsumowali. Surowiej oceniono jednak Roberta Lewandowskiego.
“Dwukrotnie zatrzymany przez Trubina i były to jego najlepsze okazje w meczu. Jako że później już niewiele dawał, został zmieniony” – podsumowano występ 36-latka, przyznając mu notę “6”. Taką samą otrzymał od redakcji “SPORT”. W jego grze nie było nic, co by się wyróżniało. Miał jedną świetną okazję, ale Trubin obronił jego strzał. Później odłączony od gry, brał w niej niewielki udział” – brzmiało podsumowanie.
“Polski bramkarz utrzymał drużynę przy życiu ośmioma interwencjami, a z nim w składzie Barca nie przegrywa. Był kluczem do sukcesu i choć cały zespół wykonał tytaniczną pracę, zwycięstwo nie byłoby możliwe bez jego parad. W sumie zaliczył ich osiem, co jest rekordem golkipera Barcy w meczu Ligi Mistrzów” – zachwycali się dziennikarze “Diario AS”.
/
/
/
