Referendum w Częstochowie w sprawie odwołania
- Referendum w Częstochowie może otworzyć w mieście zupełnie nowy rozdział, a jego wynik zależy nie tylko od głosów za odwołaniem, ale i od tego, czy uda się przekroczyć...
- Portal Samorządowy i Dziennik Zachodni informują, że aby niedzielne głosowanie było ważne w przypadku odwołania prezydenta Krzysztofa Matyjaszczyka, do urn musi udać się co najmniej 46 625 osób.
- RadioMaryja.pl przypomina, że Krzysztof Matyjaszczyk sprawuje urząd od 2010 roku.
Referendum w Częstochowie może otworzyć w mieście zupełnie nowy rozdział, a jego wynik zależy nie tylko od głosów za odwołaniem, ale i od tego, czy uda się przekroczyć wysoki próg frekwencyjny, który według ekspertów, takich jak Krystian Dudek z Akademii WSB, jest bardzo wysoki, wynosząc ponad 40 tysięcy osób. Mieszkańcy Częstochowy zagłosują w niedzielę, 25 października, w dwuczęściowym referendum nad odwołaniem prezydenta miasta Krzysztofa Matyjaszczyka oraz rady miejskiej.
Wymogi frekwencyjne i zarzuty korupcyjne w Częstochowie
Portal Samorządowy i Dziennik Zachodni informują, że aby niedzielne głosowanie było ważne w przypadku odwołania prezydenta Krzysztofa Matyjaszczyka, do urn musi udać się co najmniej 46 625 osób. Z kolei próg ważności dla odwołania Rady Miasta wynosi 48 754 głosujących. Obie liczby opierają się na frekwencji z ostatnich wyborów samorządowych, w których wybrano obecne władze.
RadioMaryja.pl przypomina, że Krzysztof Matyjaszczyk sprawuje urząd od 2010 roku. Na polityku ciążą zarzuty korupcyjne oraz prokuratorski zakaz wstępu do magistratu, co stało się głównym argumentem inicjatorów referendalnych. Przewodniczący radnych Prawa i Sprawiedliwości w Częstochowie, Paweł Ruksza, wskazuje również na trudną sytuację finansową gminy. Nasze miasto ma bardzo wysoki poziom zadłużenia, ponad miliard złotych. Trzeba tu wskazać na depopulację miasta
— podkreśla Paweł Ruksza w relacji RadiaMaryja.pl, dodając, że miasto jest niezadbane, ma brudne aleje i niekoszone trawniki, a Przemysław Czarnek zauważa, że miasto z ogromnym potencjałem przemysłowym i naukowym jest zapyziałe, bo jest rządzone przez lewicę i prezydenta z zakazem wstępu do urzędu.
Z kolei poseł do Parlamentu Europejskiego Jadwiga Wiśniewska wylicza na antenie TV Trwam News inne kontrowersje wokół miejskiego samorządu, wspominając o próbach opodatkowania pielgrzymów oraz promocji marszów LGBT pod Jasną Górą. Inicjator akcji Marcin Nocoń dodaje, że celem komitetu jest odwołanie całego układu, który przez szesnaście lat obsadzał stanowiska w Urzędzie Miasta oraz miejskich spółkach i instytucjach.
Wyniki najnowszego sondażu i stanowiska komitetów przed głosowaniem
Według prognozy Ogólnopolskiej Grupy Badawczej opublikowanej przez Dziennik Zachodni, udział w niedzielnym referendum deklaruje 32,69 proc. uprawnionych, co daje około 51 671 osób. Prezes OGB Łukasz Pawłowski przekazał za pośrednictwem serwisu X, że spodziewana frekwencja pozwoliłaby na przekroczenie wymaganych progów o kilka tysięcy głosów, stawiając wynik w granicach błędu statystycznego dla rady miasta.

Zwolennicy odwołania władz przeprowadzili w piątek przed budynkiem Urzędu Miasta finałową akcję profrekwencyjną, rozdając materiały promocyjne i koszulki.
Politycy koalicji rządzącej zachowują spokój przed otwarciem lokali wyborczych. Lokale wyborcze będą otwarte w niedzielę od godziny 7:00 do 21:00.
Komentarze ekspertów i kontekst ogólnokrajowy
Krystian Dudek zauważa, że w wielu przypadkach, gdyby obiektywnie ocenić jakikolwiek zarzut, moglibyśmy stwierdzić, że konkretne referendum nie ma większego sensu, jednak o wyniku decydują frekwencja, narracja i mobilizacja komitetu.

